Podsumowanie 4 i 5 kolejki w wykonaniu seniorów.

Komplet punktów Sparty w 4. i 5. kolejce Ligi Okręgowej.

Seniorzy Sparty zdobyli kolejne punkty w Lidze Okręgowej pokonując w 4. kolejce drużynę SEMP Warszawa 3:2, a także inkasując komplet oczek w wygranym 1:0 meczu rozgrywanym w ramach 5. kolejki, w której rywalem był zespół RKS Okęcie Warszawa.

W sobotę 31 sierpnia do Jazgarzewa przyjechała drużyna SEMP-a Warszawa, która zaskoczyła gospodarzy zdobywając bramkę na 1:0 już na samym początku spotkania. Gospodarze zaskoczeni obrotem sprawy, przez kilka kolejnych minut próbowali odnaleźć swój rytm i pomysł na grę. Z każdą kolejną minutą było coraz lepiej i do przerwy udało się wyrównać za sprawą bezbłędnie wykonanego rzutu karnego przez Bartłomieja Bobowskiego podyktowanego po faulu na Marcelu Michu.

Drugą połowę gospodarze zaczęli z większym animuszem, co zaowocowało bramką zdobytą przez Jana Głowackiego, który wykorzystał dobre podanie Alexa Jaskólskiego z głębi pola i płaskim uderzeniem pokonał bramkarza gości. Spartanie poszli za ciosem i kilka minut później było już 3:1. Po dobrej dwójkowej akcji Kubata z Bobowskim i strzale tego drugiego, piłkę do bramki za najbliższej odległości dobił Marcel Mich. Niestety, gospodarze nie utrzymali koncentracji do końca spotkania i w 93. minucie po kontrze przyjezdnych stracili bramkę na 3:2 ustalając tym samym wynik spotkania.

W pierwszą sobotę września, do Jazgarzewa przyjechał z kolei beniaminek Ligi Okręgowej, drużyna RKS Okęcie Warszawa. Beniaminek, który zanotował bardzo udany start rozgrywek, wygrywając 4 spotkania i jedno remisując podobnie jak zawodnicy naszej Sparty. Z tego powodu mecz zapowiadał się bardzo ciekawie.

Tym razem zawodnicy Sparty weszli w mecz bardziej skoncentrowani niż miało to miejsce w spotkaniach z SEMP-em oraz Przyszłością Włochy i od początku przejęli inicjatywę. Przyniosło do oczekiwany rezultat, czyli bramkę na 1:0 już w 14. spotkania. Po ładnej kolektywnej akcji, Jan Głowacki przytomnie podał w polu karnym do Marcela Micha, który mocnym uderzeniem po ziemi umieścił piłkę w bramce gości. Sparta nie zamierzała spocząć na laurach i próbowała nadal atakować, co przyniosło kolejne sytuacje bramkowe naszej drużynie. Niestety, zabrakło skuteczności i do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Po zmianie stron to optyczną przewagę uzyskało Okęcie i częściej było na połowie Sparty. Z kolei gospodarze starali wykorzystać się wolne przestrzenie i przeprowadzać atak szybki, który kilka razy powinien przynieść dobre okazje do zdobycia gola. Brak spokoju i nerwowość nie pozwoliła podwyższyć prowadzenia, co niestety mogło się zemścić w samej końcowej, w której to Almir Erden dwukrotnie ratował nasz zespół od utraty bramki. Mecz ku uciesze miejscowych kibiców zakończył się minimalnym zwycięstwem gospodarzy.